Czy sos zero może być tak dobry jak oryginał? Recenzja sosów Rabeko.

Sosy, syropy

Któż nie lubi urozmaicać sobie jedzenia? Najczęściej w naszej kuchni znajdziemy ketchup, majonez, musztardę, chrzan. To one nadają naszym posiłkom treści i są przysłowiową wisienką na torcie. Czasami jedzenie bez sosu jest zwyczajnie suche i ciężko się je zjada. Wtedy właśnie sięgamy po w/w dodatki lub miksujemy, by stworzyć coś własnego; sos serowy? Oczywiście. Sos pieczeniowy? Jak najbardziej.

Przychodzi jednak taki czas, że te dodatkowe kalorie z ulubionych sosów zaczynają mieć znaczenie. Zdajemy sobie sprawę, że takie sosy mają z reguły sporo kalorii, zwłaszcza te tłuste z bazą na śmietanie na przykład. Bywa to kłopotliwe, jeśli akurat chcemy pozbyć się kilku kilogramów, utrzymać wypracowaną sylwetkę lub po prostu lubimy często dodawać, a nie chcemy, by obciążały nasz bilans kaloryczny.

Istnieje wiele alternatyw w postaci sosów zero, które występują w mnogości smaków; zarówno słodkich jak i wytrawnych. Niestety minusem takiego rozwiązania jest ich smak. Często sos czy syrop zero będzie w smaku nieco wodnisty i, że pozwolę sobie tak to określić, na 1/4 gwizdka smaku oryginalnego. Nawet, jeśli smakują całkiem dobrze, to pozostawiają uczucie niedosytu i brak satysfakcji. No ale coś za coś, prawda?

Tutaj całe na biało wkraczają sosy „prawie zero”, które są złotym środkiem. Kilka kalorii na porcję w zamian za znacznie wyższy współczynnik smakowitości. Brzmi dobrze? Pewnie.

Gwóźdź programu

I nareszcie docieramy do bohaterów tego wpisu, tj. sosów zero od belgijskiej firmy Rabeko. Najpierw otrzymaliśmy całą gamę ich produktów na testy, które okazały się na tyle dobre, że na stałe zagościły na naszych półkach. Moim zdaniem ciężko o lepiej smakujące sosy w tej kategorii, a czołowe sosy zero z naszego rodzimego rynku mają teraz godnego konkurenta.

Smaki

Aktualnie w ofercie Rabeko znajdziemy 15 smaków. Przejdźmy zatem do krótkiej recenzji każdego z nich.

Salad dressing

Lekki, wyraźnie czosnkowy, a zatem nada się wszędzie tam, gdzie taka nuta smakowa pasuje. Stworzony z myślą o sałatkach.

Salad dressing

Teriyaki

Słodki, gęsty, lekko miodowy, bazujący na sosie sojowym. Ciężko jednoznacznie określić jego właściwości, ale kto próbował oryginalnego sosu teriyaki, ten odnajdzie tutaj znajomy smak.

Teriyaki

American

Typowy sos amerykański, burgerowy, do kanapek. Wyraźnie wyczuwalny koperek.

American

Andalouse

Sos andaluzyjski, to wariacja na temat miksu majonezu i ketchupu z dodatkiem papryki. Tutaj, mimo że smaczny, kremowy, to niestety zauważalnie różniący się od oryginału.

Andalouse

BBQ

Intensywny, dymny, wędzony. Po prostu taki, jak powinien być BBQ.

BBQ

Curry

Nazwa mówi wszystko. Będzie ci smakował, jeśli lubisz curry, ale nie jest to to samo, co wysokokaloryczny odpowiednik.

Curry

Curry ketchup

To natomiast jest bardzo ciekawą kombinacją. Szczerze, nie jadłem wcześniej takiego połączenia, ale ten sos zyskał moje uznanie. Ketchup + curry, to jest to. Bardzo smaczny.

Curry ketchup

Ketchup

Bardziej sos pomidorowy. Nie czuć tak wielu przypraw czy octu charakterystycznego dla ketchupu. Fajny, lekki, nie wyróżnia się w żadną stronę.

Ketchup

Mayo

Majonez. Taki bardzo light. Czuć, że to on, bo ma charakterystyczny, majonezowy smak, ale brakuje intensywności. Dla niektórych może to być zaleta, jakby nie patrzył, bo nie każdy lubi intensywność majonezów regionalnych.

Mayo

Samurai

Określiłbym to, podobnie do andaluzyjskiego, jako wariację sosu tysiąca wysp, aczkolwiek tutaj dodatek chilli sprawia, że potrafi zaciąć niczym samurajski miecz. Jeśli lubisz pikanterię, to nie zastanawiaj się i bierz.

Samurai

Snack

Nazwa mówi sama za siebie. To dip do przekąsek. Pomidor, czosnek, musztarda, ocet, zioła. Takie nuty się tu przewijają, jednakże mam problem w określeniu jednym słowem. Po prostu, do przekąsek pasuje idealnie. Frytki, naczosy, krakersy.

Snack

Sweet hot chilli

Słodkie chilli. Tak po prostu. Niby słodki, a potrafi dopiec.

Sweet hot chilli

Tartare

Sos tatarski. Niestety, naszym zdaniem nie udał się. Nie znaleźliśmy w nim nic, co by przypominało sos tatarski dostępny w sklepie spożywczym. Być może sama jego natura (ogórek jako składnik) powoduje, że ciężko zrobić go wersji zero. Najbardziej kaloryczny sos w zestawieniu.

Tartare

Chocolate

Sos czekoladowy jest jednym z najlepszych, jakie dane mi było spróbować. Jeżeli miałbym go opisać, to posłużę się następującą analogią – kojarzycie dostępne w sklepach puddingi z bitą śmietaną w plastikowych kubeczkach? Różni producenci, zazwyczaj w dwóch wariantach: wanilia i czekolada. No to właśnie ten sos smakuje jak taki czekoladowy pudding. Super sprawa.

Chocolate

Salted caramel

O ile w przypadku białek serwatkowych słony karmel zawsze wypada dobrze, to w sosach bywa różnie. W tym przypadku nastąpiło właśnie to „różnie”. Nie podbił mojego podniebienia, konkurencja ma lepsze (ale też bardziej kaloryczne). Nie jest niesmaczny, ale jest miejsce na poprawki.

Salted caramel

Podsumowanie

Sosy zero od Rabeko, to naprawdę mocna propozycja mimo, że nie obeszło się bez potknięć. Zdecydowana większość sosów jest godna polecenia i przede wszystkim bardzo smaczna. Gdybym miał wybrać swoich faworytów, to zdecydowanie będą to: teriyaki, BBQ oraz curry ketchup, a po piętach depcze im samuraj. W kwestii sosów słodkich, to bezapelacyjnie i niepodważalnie czekoladowy, bo w ofercie znajdziemy tylko dwa, które nie są wytrawne, a słony karmel wypadł… no tak średnio bym powiedział. Nie ma zatem nawet z czym powalczyć.

To, za co należy bardzo pochwalić, to projekt etykiety – wyraźnie jest zaznaczone, ile kalorii ma porcja sosu, a takowa wynosi 15 g. Najczęściej będzie to 4-5 kcal/porcję, także bardzo niewiele, jak na to, co otrzymujemy i jest to wartość wręcz pomijalna. No chyba, że posmakuje Wam na tyle, że zjecie pół butelki jednego dnia, wtedy warto jednak rozważyć wliczenie sosu w makro. No i oczywiście zero cukru i tłuszczu.

W ofercie naszego sklepu miejsca nie znalazły jedynie cztery smaki spośród całej puli: sos tatarski, andaluzyjski, słony karmel i curry. Niestety, nie dały rady i wyraźnie odstają od reszty sosów Rabeko, aczkolwiek chcę zaznaczyć, że 2/10 byłoby oceną krzywdzącą, bo tak źle nie jest. To po prostu reszta smaków jest zbyt dobra. Curry odpadło ze względu na to, że curry ketchup oferuje po prostu to samo, ale znacznie lepiej.

Jako oficjalny dystrybutor zapraszamy do wypróbowania, naprawdę warto. Drogą kupna możecie je nabyć TUTAJ.

Dzięki, do następnego!

Łukasz Plaskota

Profesjonalnie doradzam w kwestii suplementacji w sporcie od 7 lat.

Moim sportem z wyboru jest trójbój siłowy.

Powiązane produkty

Komentarze ()