TREC Booster Oat Gainer - opus magnum wśród gainerów?

Wstęp

Po wielu tygodniach od premiery ponownie przyglądamy się jednemu z najlepszych, naszym (w Doktor Fit) zdaniem, gainerów typu bulk na rynku i gainerów w ogóle.

Artykuł powstaje niejako dla odświeżenia, gdyż dostępność produktu była ostatnimi czasy dość ograniczona i niestety nie każdy zdążył się z nim zapoznać, a warto. Część osób też z niego zrezygnowała z w/w powodu.

Dzisiaj, z okazji "powrotu króla", bo zatowarowaliśmy się po uszy, aby nikomu nie zabrakło :D zdecydowałem się napisać parę słów, dlaczego TREC Booster Oat Gainer powinien być stałym gościem w naszych kuchniach.

Co w prochu piszczy?

Zacznijmy od krótkiego omówienia składu.

Produkt klasyfikowany jako bulk, czyli odżywka węglowodanowo-białkowa o proporcjach 50/50 lub zbliżonych i jakby nie patrzył to się zgadza; 42,8 g białka i 43 g węglowodanów. Resztę stanowi niewielka ilość tłuszczu, błonnik oraz witaminy, głównie z grupy B. 100 g produktu zaspokoi nasze dzienne zapotrzebowanie na nie w 100%.

Białko

Źródłem protein, które znajdziemy w środku, jest miks koncentratu (WPC) i hydrolizatu (WPH) białka serwatkowego, a także białek jaj i kazeinianu wapnia (z mleka). To uniwersalne połączenie i zróżnicowanie czasu wchłaniania. Hydrolizat, jako pierwszy, dostarcza nam szybkiego zastrzyku aminokwasów praktycznie natychmiast po spożyciu, a koncentrat, który trawiony jest dłużej, uzupełnia następnie aminokwasy w sposób rozłożony w czasie. Dodatkowo zapewnia lepsze uczucie sytości.

Co prawda kazeina micelarna byłaby znacznie lepszym dodatkiem od kazeinianu wapnia, ale też nie ma go tu na tyle dużo, aby wieszać psy na składzie.

Węglowodany

To tutaj upatrujemy się głównej karty przetargowej produktu, jego najważniejszej cechy; lwią część składu stanowią płatki owsiane z niewielkim dodatkiem maltodekstryny.

Płatki owsiane, to jedno z najlepszych źródeł węglowodanów, szczególnie jako składnik suplementu; długo trawione, stabilne uwalnianie energii i stosunkowo niski indeks glikemiczny. Dodatkowo przyczyniają się to utrzymania sytości dłużej po spożyciu.

Maltodekstryny są standardowym źródłem węglowodanów w wielu produktach typu gainer. Tutaj występują w niewielkiej ilości.

Wartości odżywcze

Zatem, uzupełniając i podsumowując punkt poprzedni, makro wygląda następująco:

W 100 g znajdziemy: 364 kcal, 42,8 g białka, 43 g węglowodanów, w tym 0 g cukru (też bardzo ważny aspekt), 1,5 g tłuszczu, w tym zaledwie 0,06 g tłuszczów nasyconych i 3,5 g błonnika pokarmowego. Do tego wspomniany już wcześniej komplet witamin z grupy B w ilości pokrywającej 100% dziennego zapotrzebowania witamina C, również 100%.

Po mojemu wygląda to bardzo dobrze. Jedną, sugerowaną porcję produktu, stanowi 50 g proszku.

Cena

Opakowanie 900 g (bo tylko takie są na dzień dzisiejszy dostępne) kupimy za około 69-79 zł. Cena zbliżona do 700-1000 g białka serwatkowego, więc nie jest źle biorąc pod uwagę wszystkie właściwości gainera.

Smaki

Tu niestety nie ma szału, bo od początku istnienia produkt kupimy jedynie w dwóch smakach - czekolada oraz wanilia (a będąc skrupulatnym, to ciasto czekoladowe i waniliowe). Fakt małego wyboru smaków wynagradza nam świetna ich realizacja. Mało która odżywka jest w stanie z nimi konkurować. W szczególności na wyróżnienie zasługuje smak waniliowy. Mógłbym go pić bez końca i się nie nudzi.

W najgorszej sytuacji myślę, że można rotować pomiędzy smakami - raz wanilia, raz czekolada - i to w zasadzie wystarczy, aby się nimi nie znudzić. Ostatecznie możemy oczywiście je wzbogacić swoimi dodatkami, szczególnie właśnie waniliowy, który jest dobrą bazą do eksperymentów smakowych.

Do smakowitości na pewno dokłada się także aromat i fajna tekstura szejka, którą zapewniają - a jakże - zmielone płatki owsiane.

No i teraz należałoby odpowiedzieć na dość ważne pytanie.

Dla kogo to jest właściwie produkt?

Wydawać by się mogło, że gainer, to tylko dla kulturysty i to na masę. Otóż nic bardziej mylnego. Oat Gainer jest niezwykle uniwersalnym produktem i stosować go może właściwie każdy.

Sportowiec na masie? Jak najbardziej. Proporcje 50/50 zapewniają stosunkowo "bezpieczne" robienie masy. Wspomniane już płatki owsiane, jako główne i poniekąd jedyne źródło węglowodanów również bardzo pomagają. Warto zatem rozważyć zastąpienie częściowo odżywki białkowej tym właśnie bulkiem. Szczególnie, jeśli jesteś endomorfikiem i musisz uważać, co jesz podczas okresu masowego.

Na redukcji? Też się przyda.

Dużą grupę odbiorców będą tu stanowić osoby chcące zastąpić posiłek. Takie osoby zazwyczaj pytają o białko, które oczywiście jest jak najbardziej dobrym wyborem, ale nie polecam stosować go jako zamiennika dużego posiłku. To jednak tylko białko, jeden makroskładnik. Jako uzupełnienie czy jako przekąska w trakcie dnia - jak najbardziej. Moim jednak zdaniem, w kwestii zastąpienia posiłku zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest opisywany właśnie Oat Gainer i w tej roli zawsze go polecam. Połączenie białek serwatkowych i płatków owsianych, to odżywcza mieszanka zapewniająca uczucie sytości na znacznie dłużej, niż samo białko. Do tego można dodać łyżkę jakiegoś tłuszczu (np olej MCT) i wówczas otrzymujemy tak naprawdę pełnowartościowy posiłek, a znacząco szybszy i łatwiejszy w przygotowaniu.

Przy tym wszystkim muszę wspomnieć, że o ile nie ma innej opcji, to mimo wszystko największy posiłek w ciągu dnia pozostawiłbym w formie tradycyjnej. Oat Gainer jako śniadanie, kolacja, lunch? Jak najbardziej. Na wprowadzenie go zamiast obiadu kręcę nosem.

No, to chyba tyle

Podsumowując, od początku uważam, że jest to jeden z najlepszych produktów, jakie możemy kupić. TREC miał rewelacyjny pomysł, bo czegoś takiego brakowało na rynku. Owszem, nie jest to produkt najtańszy, ale cały czas należy pamiętać, że za ceną idzie jakość i skład. Porównując do konkurencji, to faktycznie możemy kupić produkt teoretycznie zbliżony, a w niższej cenie, lecz z kolei w nim będzie na przykład 30% białka, a nie 50%.

Czy Booster Oat Gainer, to tytułowe magnum opus? Nie ma co owijać w bawełnę - użyłem tego stwierdzenia nieco na wyrost, clickbait trochę. Ale czy na pewno? Bo nawet, jeśli nie jest to produkt idealny, to naprawdę niewiele mu brakuje w swojej kategorii.

PS

Jakiś czas temu, niedługo po premierze produktu, na naszym kanale YouTube pojawiła się recenzja tego gainera, do obejrzenia i/lub przypomnienia sobie której gorąco zachęcamy.

Łukasz Plaskota

Profesjonalnie doradzam w kwestii suplementacji w sporcie od 7 lat.

Moim sportem z wyboru jest trójbój siłowy.

Powiązane produkty

Komentarze ()