Mity dietetyczne i jak to jest naprawdę, część 2.

Mit numer 4 — BCAA jest najlepsze!

BCAA, czyli aminokwasy posiadające rozgałęziony boczny łańcuch alifatyczny. Możemy do nich zaliczyć izoleucynę, leucynę oraz walinę. Wielu sportowców suplementuje BCAA, gdyż są przekonani że to najlepszy sposób na hipertrofię.

Hipertrofia jest zwiększeniem objętości włókien mięśniowych. Prawda jest taka, że aby zaistniało zjawisko hipertrofii musi być spełnione kilka warunków (przede wszystkim odpowiednio prowadzony trening). Z kwestii żywieniowych warunkiem jest odpowiednia podaż białka w diecie, jak i jego jakość. Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na produkty bogate w białko zawierające aminokwasy egzogenne (EAA). Do tych aminokwasów możemy zaliczyć: fenyloalaninę, metioninę, treoninę, walinę, izoleucynę, leucynę, tryptofan, lizynę, histydynę. Jak łatwo zauważyć w skład EAA wchodzą BCAA. Dbając o odpowiednią dietę suplementacja BCAA nie jest konieczna i nie przyniesie większych benefitów. Są jednak lepsze i gorsze dni jeśli chodzi o regenerację — w te gorsze warto pomyśleć o jakimś wsparciu. Można również rozważyć suplementację EAA, czyli wszystkimi suplementami egzogennymi.

Mit numer 5 — od monohydratu się tyje!

Od monohydratu kreatyny możliwy jest wzrost masy ciała, jednakże nie będzie to tłuszcz. Kreatyna wiąże w mięśniach wodę, spowodowany tym wzrost ich objętości będzie miał korzystny wpływ na ich rozwój. Efektem jej stosowania jest wzrost siły i masy mięśniowej. Zatem nie ma co się martwić, że ulejemy się jak świnki suplementując monohydrat. Warto pamiętać że jest to najlepiej przebadany rodzaj kreatyny. Także można śmiało wypijać 5g dziennie i lecieć na trening.

Tutaj Kuba i jego mięsień dwugłowy. Pozdrawiamy Kubę.

Mit numer 6 — zawsze najlepiej kupić WPC!

Duża ilość osób które przychodzą kupić białko, dowiedziała się w internecie albo usłyszała od trenerów że najlepiej jest kupić koncentrat białek serwatkowych (ang. WPC - Whey Protein Concentrate).

Argumentem przemawiającym za skutecznością WPC jest jego cena oraz relatywnie wysoka zawartość białka w porcji. Dodatkowo koncentraty są przeważnie smaczniejsze od izolatów. Nie każdy jednak może je pić. Unikać ich powinny osoby z nietolerancją laktozy (czyli nie posiadające enzymu laktazy, bądź posiadające go w znikomych ilościach). Koncentraty zawierają bowiem laktozę, czyli cukier mleczy, który powinien zostać rozłożony przez laktazę do glukozy i galaktozy. W sytuacji gdy ktoś nie ma enzymu laktazy, nie może rozłożyć laktozy a to może być przyczyną nieprzyjemnych objawów np bólu brzucha, wzdęć, biegunek. Także jeśli kiedyś w sklepie z suplementami ktoś zapyta Was jak się czujecie po mleku a Wy odpowiecie że źle, ale mimo to nie przyjmiecie rady i dalej będziecie się upierać przy koncentracie, musicie liczyć się z pojawieniem skutków nietolerancji.

Komentarze ()